Zupa z botwiny jest moją ulubioną majową zupą. Właśnie jest czas na te piękne, malutkie buraczki i młode listki. Korzystajcie póki możecie, gotujcie, smakujcie, cieszcie się smakiem. Tak jak ja! Jak już pisałam wcześniej na obczyźnie smakuje trzy razy bardziej, jak wszystko co jest trudno dostępne. Ja zjadłam ją na ciepło, ale z powodzeniem możecie ją jeść w formie chłodnika.
