Gdy jesienią wieczory robią się coraz chłodniejsze uwielbiam siąść przy kubku dobrego grzanego wina. Dookoła cudownie pachnie pomarańczami, cynamonem i goździkami, a gorący trunek błyskawicznie rozgrzewa po wypiciu zaledwie kilku łyków. Grzańca przygotowuję z czerwonego wina, półsłodkiego lub półwytrawnego. Można poszaleć z dodatkami, świeżym imbirem, goździkami, anyżem... Spróbujcie ułożyć swoją ulubioną kompozycję, poczęstujcie znajomych. Przyjemnych, ciepłych wieczorów życzę!
