niedziela, 3 lutego 2013

T.R.U.F.L.E.

          Nareszcie! Prawie miesiąc się przymierzałam do zrobienia domowych trufli, oglądając co jakiś czas przepis i zdjęcia na blogu EVERYDAY FLAVOURS. Samo patrzenie na nie wystarczyło, by wiedzieć, że będą pyszne. Właśnie delektuję się smakiem tych pysznych czekoladek pisząc tego posta. Trzeba sobie dawkować doznania, w przeciwnym razie może się to skończyć zjedzeniem wszystkiego na raz! :)


TRUFLE

Składniki:
90 g biszkoptu (tutaj połowa gotowego)
100 g czekolady gorzkiej
1 łyżka kakao
80 g masła
20 g zmielonych migdałów
1-2 łyżki cukru
4 łyżki likieru (ja dałam kokosowy)
coś w czym będziemy obtaczać trufle: kakao, wiórki kokosowe, migdały itp.



Do miski wrzucamy pokruszony drobno biszkopt, startą na tarce czekoladę, pokrojone w kosteczkę miękkie masło. Mieszamy, dodajemy kakao, migdały, cukier i likier. Gdy masa będzie jednolita, wykładamy ją na blat i wyrabiamy jeszcze chwilę. Masę wkładamy do lodówki na czas co najmniej godziny. Po tym czasie możemy przystąpić do lepienia kuleczek, które obtaczamy w posypkach.
Można trufle przechowywać jakiś czas, koniecznie w LODÓWCE ;)


czwartek, 31 stycznia 2013

Zupa cebulowa.

          Uwielbiam tę zupę, za smak i za to jak łatwo się ją przyrządza. W cebuli zachwyca mnie to, jak zmienia swój smak pod wpływem wysokiej temperatury. Traci wtedy swoją ostrość. Jeśli cebula ma być podstawowym składnikiem dania, dobrze jest potraktować ją masłem ;) Nic nie podkreśla tak smaku tego warzywa jak świeże masło.



ZUPA CEBULOWA

Składniki (myślę, że na 2 osoby):

4 średnie cebule, obrane i pokrojone w piórka
5 łyżek masła
2 łyżki oliwy
2 łyżki maki
1 litr bulionu
1- 2 łyżeczki musztardy
1/2 łyżeczki tymianku, najlepiej świeży
sól i pieprz
można dodać 100ml wina

Masło i oliwę rozpuszczamy na patelni. Dodajemy pokrojoną cebulę i dusimy ją na małym ogniu, aż się przyrumieni. Wtedy posypujemy mąką. Cebula powinna mięknąć powoli, co jakiś czas mieszamy.
Gdy cebula zmięknie i będzie złotobrązowa, dodajemy bulion, musztardę i tymianek. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy 30 minut. 
Ja podaję ją z grzankami (chleb kroję w kosteczkę i smażę na patelni). W tej wersji wrzuciłam także ser.

Smacznego!




wtorek, 29 stycznia 2013

I znowu sałata...

          Postanowiłam zrobić już dziś wieczorem część śniadania do pracy. Ostatnio kanapki szykuję rano, tuż przed wyjściem. Nie jest to najlepsze rozwiązanie dla śpiochów. Rozważam powrót do dawnych przyzwyczajeń i szykowania wszystkiego wieczorem. No to zabrałam się za robienie sałaty, sam jej widok zachęcał do zjedzenia choć tyci tyci ;) I tym sposobem połowę zjadłam, o 23. Przecież to tylko sałata :)



Zielona sałata (według upodobań), kukurydza, trochę drobno posiekanego pora, to wszystko wrzucamy do miski. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy z oliwek i wrzucamy pokrojony w kosteczkę chleb, zrobią nam się piękne grzaneczki. Ja osobiście bardzo lubię dodać prażony słonecznik, a że takiego nie było na stanie dodałam prażone płatki migdałów. Całość polewamy sosem winegret. Jeśli chcecie dnia następnego wziąć sałatę do pracy, nie należy polewać jej winegretem od razu, tylko rano przed wyjściem.






niedziela, 27 stycznia 2013

Wytrawne ciastka francuskie z pieczarkami i porem.

         Zbliżał się kolejny (pierwszy w tym roku) kuzynkowy zlot czarownic. Na każde takie spotkanie przygotowujemy coś dobrego do jedzenia. Wybrałam kategorię "na słono" i przygotowałam, to co często robię na podobne wyjścia towarzyskie. Ciasto francuskie nadaje się na traktowanie go na słodko lub wytrawnie. Druga wersja bardziej przypadła mi do gustu, a jak się okazało wieczorem, nie tylko mnie. Przygotowałam ciastka francuskie z pieczarkami i porem...

Wytrawne ciastka francuskie z pieczarkami i porem.


WYTRAWNE CIASTKA FRANCUSKIE Z PIECZARKAMI I POREM

Składniki:
gotowe ciasto francuskie (nie polecam mrożonego)
pieczarki
por
żółty ser
tymianek (najlepszy świeży)
sól i pieprz
oliwa z oliwek/ klarowane masło

Myjemy, kroimy i smażymy pieczarki. Dodajemy por i podsmażamy do jego miękkości. Można go usmażyć na osobnej patelni i wrzucić do pieczarek. Całość doprawiamy tymiankiem, solą i pieprzem. Pozostawiamy do przestudzenia. Jeśli używamy dużo tłuszczu warto odcedzić jego nadmiar. Rozwijamy ciasto francuskie, wykrawamy z niego kwadraty. Wielkość kwadratów zależy od tego, jakie chcemy mieć ciastka. Układamy na kawałkach ciasta farsz, składamy ciasto np. w trójkąty (moje ulubione). Na ciastko kładziemy plaster sera. Układamy na blasze, ja zostawiam je na papierze od ciasta francuskiego. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika (sprawdzić opis na opakowaniu ciasta) i pieczemy tak długo, aż ser się zarumieni i ciastka wyrosną. Osobiście wolę je zimne, ale można je jeść ciepłe.

Smacznego!

Wytrawne ciastka francuskie z pieczarkami i porem.







piątek, 25 stycznia 2013

Smaki Hiszpanii...

Dziś znowu o warsztatach, tym razem kuchnia hiszpańska w Restauracji Dąbrowskiego 42. Były to moje drugie warsztaty kulinarne. Zupełnie inne od tych włoskich, nie tylko pod względem kuchni, ale też pod względem organizacyjnym. Chef Julian pokazał nam, że kuchnia ta jest bardzo różnorodna i daje dużo możliwości na improwizację, co ja sobie bardzo cenię. Nie będę się tu rozpisywać za dużo by nikogo nie zanudzać. Wymienię tylko dania które udało nam się zrobić.

- Tortilla patatas chips (tu nie jeden z Was doznałby szoku- jednym ze składników są... to zdradzę w którymś z moich postów)
- Tortilla española (ogromny wachlarz możliwości jeśli chodzi o składniki, co kucharz/rka to inna tortilla)
- Salmorejo de Cordobés (pasta pomidorowa)
- Cogollos al ajillo (sałata)

A do tego hiszpańskie wino, hiszpańska ceramika i hiszpańskie opowieści. Znowu miło spędziłam czas. Odsyłam do galerii zdjęć z tych warsztatów. GALERIA.
 

czwartek, 24 stycznia 2013

Co by tu zjeść? Może sałatę?!

          Kolejna odsłona tzw. "sprzątania lodówki". Ostatnio sama siebie zadziwiam pomysłami dań z tego co akurat jest w lodówce i szafce, a nie z tego co specjalnie nabyłam w sklepie. Dzisiaj do wyboru miałam: trochę sałaty, chleb tostowy nie pierwszej świeżości,  białko jajka. Postanowiłam zrobić sałatkę. Efekt smakowy był zaskakujący. Wizualny też całkiem niezły. :)




Wykonanie:

          Sałatę wrzucam do miski, dodaję zrobione z chleba grzanki. Białko smażę na patelni (jak sadzone), kroję na kawałki i wrzucam do miski. Uwielbiam prażony słonecznik, dlatego wrzuciłam go trochę na patelnię i podprażony- do miski. Do tego sos Winegret: oliwa z oliwek, sok z cytryny i miód. Oczywiście traktujemy wszystko solą i pieprzem.  Sałatka wyszła tak dobra, że nie zdążyłam jej sobie włożyć na talerz...  ;)



środa, 23 stycznia 2013

Smaki Italii.

          Niedawno miałam okazję uczestniczyć w pierwszych warsztatach kulinarnych (tutaj). Były to warsztaty kuchni włoskiej. Ponoć te warsztaty są najbardziej popularne wśród tych, co chcą się nauczyć gotować jak i tych, co zgłębiają tajniki sztuki gotowania. Myślę, że wynika to z tego, że kuchnia ta jest znana, gdyż jest dostępna w wielu restauracjach w Polsce.
          Jaka jest kuchnia włoska? Bardzo oszczędnie korzysta z przypraw. Oprócz soli, Włosi ograniczają się do bazylii, rozmarynu, pietruszki i szałwii. Oczywiście wszystko świeże, oprócz oregano, które może być suche. Podobno Polacy przesadzają z ilością pieprzu, Włosi w to miejsce wybiorą papryczkę chili. Kuchnia włoska nie jest tłusta, korzysta prawie wyłącznie z oliwy z oliwek, unika ciężkich sosów i śmietany.
          Kuchnia włoska jest bardzo prosta, w myśl zasady: "im mniej tym lepiej". Osobiście nie miałabym problemów z ugotowaniem czegoś po włosku, korzystając z ogólnie dostępnych przepisów. Warsztaty dały mi parę tych "smaczków" i tajników, o których nie przeczyta się w przepisach. W kolejnych postach będę mogła Wam je zdradzić.




A oto co  przygotowywaliśmy na tych warsztatach:
- Pasta al pomodoro- czyli spaghetti z pomidorem i bazylią
- Pesto genueńskie- już nigdy nie kupię gotowego ze sklepu
- Saltimbocca alla romana- zraziki z cielęciny z szałwią, pychota!
- Tiramisu- wszyscy znamy ten deser
- Pasta alla Carbonara
- Risotto alla Milanese- to sposób gotowania ryżu, cenna lekcja dla mnie.

Był to bez wątpienia dobrze spędzony czas, w miłym towarzystwie. Dodam, że połowa grupy to byli panowie, nie licząc nauczycieli- kucharzy! :)

W ramach przygotowań zakupiłam sobie moździerz granitowy, będę robić Pesto. Przepis już wkrótce na blogu.



wtorek, 22 stycznia 2013

Włoskie smaki. Pizza.

          Ciąg dalszy klasycznej kuchni włoskiej nadszedł, wraz z ochotą na pizzę. Pizzę w 99% przypadków jadam w pizzeriach... Niemniej doceniam te robione własnoręcznie w domu! W ten weekend zapragnęłam poczuć smak Italii w środku zimy, stąd pomysł na zrobienie pizzy.


 PIZZA

 Składniki:

Ciasto:
500 g mąki ( powinna być 800 ale z 650 ciasto też wychodzi idealnie)
10 g drożdży
Ok 300 ml wody
50 ml mleka
łyżeczka soli
szczypta cukru
łyżka oliwy

Sos:
puszka pomidorów
sól
dwa ząbki czosnku
oliwa
bazylia plus oregano
można dodać kilka papryczek dla zaostrzenia smaku

Wykończenie:
sery: mozzarella, Gouda tarta, parmezan
na wierzch co kto lubi, tutaj wersja z salami



Do szklanki z mlekiem dodać rozdrobnione drożdże i odstawić na chwilę(ok 20 min) w ciepłym miejscu. Mąkę przesiać na blat dodać sól i cukier. W zagłębienie wlać drożdże i powoli wyrabiać ciasto powoli dolewając wodę. Ciasto wyrabiać, aż zacznie samo odchodzić od dłoni, i wracać do pierwotnego kształtu po przyciśnięciu. Przykryć wilgotną szmatką i odstawić w ciepłe miejsce, aż zwiększy swoją objętość dwukrotnie (ok godz).
W tym czasie zabieramy się za sos. W miseczce rozdrabniamy pomidory dolewając sos z puszki, aż do konsystencji nadającej się do rozsmarowania. Dodajemy bazylię i oregano oraz zmiażdżony  czosnek, solimy do smaku. Odstawiamy do lodówki na pół godziny.
Ciasto rozciągamy na całej powierzchni blachy (blacha z piekarnika) starając się go nie rozerwać, na jak najmniejszą grubość nadmiar pozostawiając na krańcach. Smarujemy ciasto sosem pozostawiając brzegi suche. Wyrosną dając ładne ranty. Mozzarellę kroimy w plastry i układamy. Całość posypujemy startym Gouda. I generalnie gotowe  teraz czas na wszelakie dodatki, na które mamy ochotę( np salami), a na to ścieramy Parmezan.
Pieczemy w maksymalnie rozgrzanym piekarniku ok 10 min, aż do zarumienienia się krańców ciasta. Podawać posypane oregano.